Czy współpraca z psem może wzmacniać jego empatię?
- Dogfulness

- 18 wrz
- 2 minut(y) czytania

Relacja z psem to coś więcej niż wspólne spacery czy nauka komend. To codzienne budowanie więzi, w której chodzi o wzajemne zrozumienie i zaufanie. Intuicyjnie czujemy, że wspólne działania zbliżają nas do psa – ale rzadko zastanawiamy się, co dzieje się wtedy w jego mózgu.
Niedawne badanie dostarczyło ciekawych wskazówek. Choć nie chodziło o psy (badanie było na szczurach), wyniki świetnie ilustrują, jak współpraca i wzajemność mogą wzmacniać empatię w relacjach międzygatunkowych.
Wzajemność, czyli coś więcej niż „siad za smakołyk”
Badacze sprawdzali, czy szczury potrafią współpracować w sytuacji, w której korzyści nie pojawiają się od razu. Jeden szczur musiał wysilić się pierwszy, licząc, że drugi odwzajemni gest później. I faktycznie – szczury nauczyły się takiej „odroczonej wzajemności”.
W codziennym życiu z psem mamy podobne mechanizmy. To nie tylko transakcja typu „siad i nagroda”. To także chwile, gdy opiekun cierpliwie czeka, aż pies obwącha drzewo – a pies z większą gotowością idzie dalej, kiedy o to prosimy. To małe wymiany, które stopniowo tworzą coś większego: partnerską relację.
Oksytocyna – hormon, który spaja więź
Podczas zadań opartych na wzajemności w mózgach szczurów gwałtownie rosło uwalnianie oksytocyny – hormonu przywiązania. Co ciekawe, zwierzęta z ograniczoną produkcją oksytocyny chętnie brały, ale rzadziej dawały coś od siebie.
Jak wspólne działania zmieniają mózg psa? Wiemy już, że oksytocyna wzmacnia więź z człowiekiem – rośnie, gdy się przytulamy, patrzymy sobie w oczy czy bawimy. To badanie sugeruje dodatkowo, że szczególnie mocnym „paliwem oksytocynowym” mogą być działania oparte na współpracy - po prostu uczciwa wymiana typu: „ja poczekam – ty potem też coś dla mnie zrobisz”.
Współpraca a empatia
Najciekawszy wniosek: szczury, które ćwiczyły wzajemność, były bardziej wrażliwe na emocje partnera. Silniej reagowały na jego stres – a to forma empatii. Zjawisko znikało, gdy blokowano oksytocynę.
Co to znaczy dla psów? Że wspólne działania mogą nie tylko poprawiać posłuszeństwo, ale też rozwijać u psa większą uważność na nasze emocje. Oczywiście nie chodzi o to, że pies nagle zacznie „rozumieć ludzkie uczucia”. Ale będzie bardziej dostrojony do naszego nastroju, sygnałów i potrzeb – a to ogromny krok w stronę zdrowej podmiotowej relacji.
Wzajemność zamiast posłuszeństwa: co nauka mówi o więzi z psem
Choć badanie dotyczyło szczurów, daje nam ważną lekcję: współpraca oparta na wzajemności to coś więcej niż wymiana korzyści. Uruchamia mechanizmy w mózgu (z oksytocyną w roli głównej), które sprzyjają pogłębianiu więzi i empatii.
A więc fundamentem trwałej relacji z psem nie jest kontrola, tylko codzienne, uczciwe i przewidywalne działania, w których obie strony inwestują. To one sprawiają, że pies staje się nie tylko posłuszny, ale też naprawdę bliski i uważny na nas – tak, jak my na niego.
Wang, Z., Chen, Q., Liu, Y. et al. (2024). Oxytocin-mediated empathy internally facilitates cooperative behaviors in rats. Science Bulletin. DOI: https://doi.org/10.1016/j.scib.2024.06.038




Komentarze